Od godziny 13 była u mnie moja starsza kuzynka . Razem z nią wyprowadzałyśmy owczarka niemieckiego -Kalę . Gdy pojawił się u mnie Szarik niestety nie odwiedzałam już Kali bo musiałam czas poświęcić jemu . Kuzynka wpadła na pomysł by spotkać ich ze sobą . Odmówiłam bo miałam obawy , Kala jest przecież 2 razy taka jak on co się stanie gdy się nie polubią , przecież my jej nawet nie utrzymamy .
Ona mnie uspokoiła i powiedziała że nic się niestanie . Po długich minutach błagania w końcu się zgodziłam ale nie chętnie . Kiedy już byłyśmy przy płocie , kuzynka poszła po suczkę a ja zostałam z psem .
Ich spotkanie wyglądało tak - Ten obwąchał ją , ona jego . Potem mój Szariś zaczął skakać bo chciał się z nią bawić , ona na początku nie miała na to ochoty ale w końcu zaczęła się z nim zabawnie droczyć .
Moje obawy puki co zniknęły . Najgorzej było gdy mieliśmy wejść na podwórko Kali , tam dopiero zaczęli skakać czasem nawet się podgryzali -czego się strasznie bałam ale w końcu doszło do mnie że jest okej - ogólnie byłam jeszcze w tedy strasznie przewrażliwiona na punkcie mojego pieska i musiałam kontrolować
każdy jego ruch z czasem to minęło ...
Teraz Kala i Szarik są wspaniałymi przyjaciółmi , na spacery chodziliśmy coraz częściej .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz