środa, 8 lutego 2012

Poszkodowany ...

Byliśmy u babci , poszłam z psem na spacer . Wypuściłam go potem do ogrodu , moi bracia też tam byli bo chcieli pograć w piłkę nożną .
Dobra , psa spuściłam i poszłam na chwilkę do domu bo babcia mnie wołała . Gdy przychodzę widzę że pies zaczyna kopać wielką dziurę koło furtki . Moi bracia oczywiście nic nie robią tylko się gapią . Odgoniłam psa i chciałam zakopać to cudo co tam wykopał . Szarik myślał że to zabawa , więc zaczął ganiać tam i z powrotem . Poprosiłam brata by zakopał tą dziurę a ja w tym czasie miałam złapać pieska . Szarik podbiegł obok dziury i prosto pod nogę mojego brata . Łapka została przydepnięta tak mocno (przypadkiem ) , że piesek piszczał straszliwie . Potem opatrzyliśmy mu kończynę i położyliśmy na kanapie . Kilka minut później byliśmy już u weta , na szczęście łapa nie była złamana ... Szarik musiał przez 2 tygodnie nosić bandaż .
   

PS: Przepraszam że dopiero teraz to piszę ale wcześniej zapomniałam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz