wtorek, 7 lutego 2012

Pierwsze pływanie w jeziorze

Tego letniego dnia było bardzo ciepło , rodzice wpadli na pomysł by pojechać nad wodę . Ucieszyłam się bo już myślałam o pływaniu pieska .

Gdy przyjechaliśmy na plażę , było tam pełno psów .Przeraziłam się bo wiedziałam że mój Szarik nie zbyt za nimi przepada . Trudno trzeba było wytrzymać jego wariacje . Rozłożyliśmy koce obok drzewa , pieska przywiązaliśmy do takiego płotka . Jak na złość obok nas rozłożyli się ludzie z labradorką . Mój pies od razu zaczął szczekać. Suczka na szczęście była o wiele spokojniejsza i nie zwracała na niego uwagi.Mama została z psem a my poszliśmy się kąpać .Potem przeszliśmy się dalej tam gdzie piesek mógł się wykąpać i wybiegać . Wzięłam go na ręce i weszłam do wody , pływał ładnie ale coś nie zbyt mu się to podobało bo od razu popłyną do brzegu . Wątpię by następnym razem chciał popływać....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz