Tego popołudnia byłam u babci i dziadka . Poszłam z psem na spacer , a bracia z kuzynem na ulicy grali w piłkę . W ogrodzie nie mogli , bo potem wszystkie kwiatki są połamane .
Jakieś 30 minut później , przyjechała taka dziewczyna , której strasznie nie lubię . Od roku , kłócimy się z nią . To w sumie my zaczęliśmy , ale ona rozkręciła . Jak zwykle zaczęło się od wyzywania się na wzajem . Przed jej przyjściem zdążyłam odprowadzić psa . Więc Szarika jeszcze nie widziała . Gdy wjechała na leśną dróżkę . Z bramy(sąsiadów) wybiegł pies sąsiadów . Tak na nią naszczekał że aż piszczała . Super Rambo!-zawołałam .
Zdziwiło mnie to że tak strasznie się do przestraszyła . To pies wielkości większego jamnika :-) . Szariś , też zaczął szczekać , więc wzięłam go na smycz i wyszłam z ogrodu . Ta mała pluskwa , zaczęła się tak drzeć na jego widok , że aż się uśmiałam . Pobiegliśmy za nią , ona na tym swoim rowerze , jechała i się darła . Przestaliśmy ją gonić , i wróciła . Tak kilka razy . Ruch jej nie zaszkodzi xD . W końcu zapędziliśmy ją aż do zakrętu . Wróciła , ale jak już mieliśmy jechać do domu . Znów ją przepędziliśmy , potem już się na szczęście nie pokazała . Fajnie ! Bo mam jej serdecznie dość . Jest taka jakaś psychiczna . Przy pomocy Szarika , już do nas nie podejdzie ;D!
czwartek, 8 marca 2012
środa, 22 lutego 2012
Skoki , las i cmentarz .
Ten dzień też spędzaliśmy u babci . Zaraz po obiedzie ,wyszłam z Szarikiem na spacer jak zawsze . Moi bracia i kuzyn też wyszli do lasu , chcieli go trochę pozwiedzać . Poszli tak gdzie jest przejście na ten cmentarz o którym już wcześniej pisałam . Pomyślałam że pójdę za nimi , w końcu i tak musiałam to zrobić , ponieważ Szarik jakby ich wyczuł , rozpędził się a ja nie mogłam go utrzymać . Potem poszliśmy na ten cmentarz , akurat ulicą (jest przed tym cmentarzem) szli jacyś ludzie . Wróciliśmy się do lasu . Była tam akurat taka duża gałąź więc pomyślałam że pies mógłby spróbować przez nią przeskoczyć . Na początku przeszedł pod nią ale potem pięknie zaczął skakać . Powiedziałam o tym chłopcom . Później wróciliśmy na cmentarz a ja ciągle miałam jakieś zwidy i ciągle coś słyszałam , a tu jakiś człowiek w dresie za drzewem a tu znów słyszałam "Grrr..." a potem jeszcze jakieś krakanie , bracia i kuzyn mówili że ja już wariuję . W końcu trzeba było wracać do domu . Dostałam ochrzan ponieważ , pies był cały w błocie a wczoraj był kąpany ;p ...
czwartek, 16 lutego 2012
Czy wy chcecie bym dostała zawału ???
Tego dnia po szkole miałam jechać do babci . W dordze tam zapytałam się jak tam u mojego Szarika . Dziadek powiedział że dobrze i że poszedł z ich znajomymi na spacer do lasu , BEZ SMYCZY ! Ja sie tak wystraszyłam , po pierwsze - pies w lesie musi być na smyczy , po drugie - on ich prawie nie zna , pewnie im gdzieś zwieje , po trzecie - oni tego lasu nie znają , co jak się zgubią ?!
Gdy jechaliśmy do wioski, ciągle trzymałam kciuki i powtarzałam - będzie dobrze , nic mu się nie stanie , nie ucieknie .
Kiedy przyjechaliśmy na miejsce od razu pobiegłam do domu sprawdzić czy już wszyscy przyszli ze spaceru . Na szczęście TAK , Szarik im nie uciekł spokojnie wrócili . Jak się później okazało trochę zabłądzili ale jakoś przyszli . Ufff...kamień spadł mi z serca . Poprosiłam by już nigdy dziadek ich samych z psem bez smyczy nie puszczał , ale znając życie prośba się nie spełni . Dziadek chyba ufa Szarikowi więcej niż ja ...
Gdy jechaliśmy do wioski, ciągle trzymałam kciuki i powtarzałam - będzie dobrze , nic mu się nie stanie , nie ucieknie .
Kiedy przyjechaliśmy na miejsce od razu pobiegłam do domu sprawdzić czy już wszyscy przyszli ze spaceru . Na szczęście TAK , Szarik im nie uciekł spokojnie wrócili . Jak się później okazało trochę zabłądzili ale jakoś przyszli . Ufff...kamień spadł mi z serca . Poprosiłam by już nigdy dziadek ich samych z psem bez smyczy nie puszczał , ale znając życie prośba się nie spełni . Dziadek chyba ufa Szarikowi więcej niż ja ...
wtorek, 14 lutego 2012
Sztuczki które już umiem ;-)
Mojego psa nauczyłam już -
Siad
Leżeć
Fuj
Aport
Do mnie
Obrót
Czekaj
Daj łapkę
Daj głos
Pracujemy nad turlaj się i szukaj Jeśli ktoś wie jak nauczyć go tego drugiego to prosiłabym o pomoc ...
Siad
Leżeć
Fuj
Aport
Do mnie
Obrót
Czekaj
Daj łapkę
Daj głos
Pracujemy nad turlaj się i szukaj Jeśli ktoś wie jak nauczyć go tego drugiego to prosiłabym o pomoc ...
sobota, 11 lutego 2012
Znalezienie drogi do domu
Byłam u babci . Jak zwykle po obiedzie poszłam z psem na spacer do lasu . Załatwił się a potem bawiliśmy się w rzucanie patyków . Poszliśmy w głąb lasu . Bawiliśmy się chyba z 40 minut , nagle Szarik zaczął coś tam wąchać. No gdzie jesteśmy - powiedziałam do niego , chociaż doskonale wiedziałam jak wrócić do domu . Pies zaczął wąchać w biegu . Gdyby nie biegł na pewno odciągnęłabym go i poszła dalej , ale widać było że chodziło mu o coś "ważnego " . Biegłam za nim . Po kilku minutach byliśmy już przed domem . Zaprowadził mnie tuż pod furtkę domu babci . Chyba nie chciało mu się dalej chodzić po lesie , wcale mu się nie dziwiłam , w końcu był straszny mróz ...
piątek, 10 lutego 2012
Ratownik kur
Babcia opowiedziała mi co takiego Szarik zrobił więc tak -
Tego popołudnia babcia pracowała w ogrodzie a psa wypuściła by sobie pobiegał .
Kilka minut później kury sąsiadki zaczęły robić wielki raban . Babcia myślała że to Szarik je straszy , ale on stał obok niej . Leć- powiedziała do niego babcia , pies pobiegł . Po kilku sekundach rozległo się głośnie szczekanie , na niebie był jastrząb . Okazało się że dzięki szczekaniu Szarika , ptak puścił kurę ze szponów . Gdyby nie on , byłoby już po kurce . Ale z niego bohater ;-)...
Tego popołudnia babcia pracowała w ogrodzie a psa wypuściła by sobie pobiegał .
Kilka minut później kury sąsiadki zaczęły robić wielki raban . Babcia myślała że to Szarik je straszy , ale on stał obok niej . Leć- powiedziała do niego babcia , pies pobiegł . Po kilku sekundach rozległo się głośnie szczekanie , na niebie był jastrząb . Okazało się że dzięki szczekaniu Szarika , ptak puścił kurę ze szponów . Gdyby nie on , byłoby już po kurce . Ale z niego bohater ;-)...
czwartek, 9 lutego 2012
U babci...
Jak już niektórzy wiedzą , mój pies od niedawna mieszka u babci ;( ... Odwiedzam go raz w tygodniu , bo tylko tyle na razie mogę . Codziennie pytam się babci co takiego zrobił , niestety naszych wspólnych przygód będzie mniej więc to Szarik będzie głównym bohaterem . Mam jednak jeszcze kilka plusów tego , nasze i jego przygody będą o wiele ciekawsze . Tęsknie Mój Młody Szariku <3 :*!
Subskrybuj:
Posty (Atom)