poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Urodziny dziadka

Wczoraj odbyły się urodziny mojego dziadka.
Było wspaniale. Szarik chyba też był zadowolony.
Bawiłam się z nim, w dodatku moja kuzynka też się z nim tarmosiła.
Dziadek go niedawno ostrzygł. Ja tam wolę Talusia w długiej sierści.
Gdy Szarik biegał po ogrodzie, zobaczył mysz ! Zdechłą w dodatku.
Nie mogłam mu jej zabrać. W końcu dziadek mu ją wziął. Jednak po 15 minutach Szarik znów miał to w pysku o_O ! Rozszarpał ją i chyba trochę zjadł ! Ohyda...

wtorek, 21 sierpnia 2012

Przyjedziesz na wakacje?

Możliwe że Szarik niedługo przyjedzie do mnie na wakacje.
Chociażby na tydzień. Zaplanuje te dni najlepiej jak umiem . Pokażę mu nowy park, ten niemiecki też. Pójdziemy na ogródki i nad rzekę się kąpać. Ostrzygę go i kupię mi kilka nowych rzeczy.
Może mała przejażdżka na rolkach ..? Tradycyjna, wieczorna zabawa przed blokiem w chowanego to też niezła sprawa. Odwiedzimy starych przyjaciół ! Na przykład Korcię i Gacusia <3 !
Już nie mogę się doczekać ..!

piątek, 6 lipca 2012

Ach... Te upały

Wczoraj było ponad 30 stopni. Upały wielkie, w dodatku było trochę duszno.
Szarik za bardzo nie przepada za wodą. Nie chciał popływać w oczku wodnym.
Jednak można go było wsadzić do wanienki.
Złapaliśmy go i wsadziliśmy. Wyglądał tak śmiesznie. Chwile go oblaliśmy, potem postał jeszcze w wanience i wyskoczył. Jak zwykle, po kąpieli- otrzepał się.
No i dostał nową ksywkę- Taluś <3 !

wtorek, 3 lipca 2012

Kolejne treningi Agility

Dawno tu nie pisałam :).
Dzisiaj pojechałam do babci już o 10:00, gdyż są wakacje. Pobawiłam się z Szarikiem w domu, bo padało. Około godz. 12 rozpogodziło się bardzo, więc mogliśmy wyjść na dwór. Zbudowałam przeszkodę z deski i krzeseł oraz przeszkodę z miotły i krzeseł, potem jeszcze drabinka i tunel. Szło nam coraz lepiej. Nauczyłam go by szedł za ręką, smakołyki widuje dopiero po wykonaniu zadania.
Niedługo zamierzam kupić mu lepszy tunel, taki nie budowany, taki dla dzieci. Tunel dla dzieciaków tańszy a nie ma prawie różnicy. Nie mogę doczekać się kolejnych wakacyjnych dni spędzonych z Szarikiem :D!

wtorek, 19 czerwca 2012

Kąpiel!

Tego dnia miałam kąpać Szarika. Dziadek nalał wody do takiej wanienki. A że było ciepło, kąpałam go na dworze. Zanim go złapałam upłynęło 20 minut. On chyba nie zbyt lubi kąpiele.
Jednakże podczas kąpieli stał spokojnie i dawał się myć. Wyszorowałam go porządnie, pół godziny szorowałam i szorowałam go gąbką. Później trzeba było go opłukać, wsadziłam Szarika do drugiej wanienki i wypłukałam. Następnie położyłam ręcznik na ławkę i postawiłam go tam, zaczęłam wycierać drugim ręczniczkiem. Najgorsze właśnie było to wycieranie. Szarik co chwilę się "oczepywał", ciągle chciał uciec. Ale udało się jakoś go dobrze wytrzeć. Później zaczęłam czesanie, ale to było proste. Po serii pielęgnacyjnej zaniosłam go na rękach do domu, by się nie pobrudził. Ale był ciężki xD.

poniedziałek, 11 czerwca 2012

Za duży...

W czwartek (Boże Ciało) mama miała wolne więc mogłyśmy wybrać się do babci na rowerach.
Przyjechaliśmy ledwo co, znaczy się ja powoli nie dawałam rady. Ogólnie moja kondycja ostatnio się pogorszyła :( . Gdy już byliśmy na miejscu okazało się że babcia wybiera się na wycieczkę rowerową, mama chciała z nimi jechać a ja co... Sama chyba nie  zostanę, zwłaszcza że tam nie ma zasięgu więc jakby co nie miałabym jak zadzwonić. Próbowałam z dziadkiem włożyć Szarika do koszyka, ale cóż - był już za duży. Nie chciałam by biegł przy rowerze, 7 km to jednak za dużo dla niego. Tak w ogóle ja go nawet nie uczyłam chodzenia przy rowerze. A do koszyka się nie zmieścił. Trudno... Tak szybko dorastają :).

                             

Jaki dorosły :)

Dzisiaj (jak co środę) pojechałam po szkole do babci. Wyszłam z Szarikiem na spacerek, akurat szedł jakiś piesek. Wyglądał na młodego, śliczny był z niego kundelek. Piesek próbował zachęcić go do zabawy, skakał szczekał radośnie machając ogonkiem. Szarik nie wykazywał zbytniego entuzjazmu.
Kiedyś (jak był mały) sam ciągle chciał się bawić, a teraz to... :p .
W ogóle Szarik zrobił się bardziej "dojrzały". Coraz bardziej się słucha, jest grzeczniejszy choć czasem uda mu się nabroić. A jak głośno szczeka!