Dzisiaj (jak co środę) pojechałam po szkole do babci. Wyszłam z Szarikiem na spacerek, akurat szedł jakiś piesek. Wyglądał na młodego, śliczny był z niego kundelek. Piesek próbował zachęcić go do zabawy, skakał szczekał radośnie machając ogonkiem. Szarik nie wykazywał zbytniego entuzjazmu.
Kiedyś (jak był mały) sam ciągle chciał się bawić, a teraz to... :p .
W ogóle Szarik zrobił się bardziej "dojrzały". Coraz bardziej się słucha, jest grzeczniejszy choć czasem uda mu się nabroić. A jak głośno szczeka!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz