sobota, 26 maja 2012
Ale walka !
Gdy przyjechałam do babci wypuściłam psa do lasu by się przywitał z moimi braćmi , którzy rozmawiali z kimś . Były przygotowania do biegów i miejscowe dzieci "układały" trasę . Jeden chłopak zabrał ze sobą psa swojej babci (sąsiadki mojej babci) - Atosa . Ja nie wiedziałam że ten pies tam jest , więc bez obawy wypuściłam Szarasia . Gdy zobaczyłam Atosa (pies wielkości takiej jak mój Szarik) tak się przestraszyłam , przecież on nie lubi Szarika , a Szarik odwzajemnia bez problemu jego uczucia ! Na początek Szarik biegał za swoim "wrogiem" , potem zaczęli szczekać i ganiać po tym lesie . Później zaczęli się gryźć , szybko pobiegłam za Szarikiem i wzięłam go na ręce . Atos szedł za mną . Tak szczekali i warczeli . Zaniosłam Szarika do ogrodu , tak mnie podrapał . Następnym razem będę sprawdzała kto i co jest w lesie .
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz